UROCZYSTOŚĆ NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY – KRÓLOWEJ POLSKI

Z dawna Polski Tyś Królową, Maryjo!”
Ty za nami przemów słowo, Maryjo!
Ociemniałym podaj rękę, niewytrwałym skracaj mękę,
Twe Królestwo weź w porękę, Maryjo!

Królowa jest bardzo dostojną osobą. Ma złotą koronę na głowie, złote berło w ręku i siedzi na tronie.
Maryja nigdy nie nosiła korony i nie zasiadała na tronie. Była ubogą dziewczyną z Nazaretu, gdy Anioł Gabriel powiedział Jej, że urodzi Syna Bożego. Razem ze świętym Józefem opiekowała się małym Jezusem, prała, nosiła wodę. A jednak nazywamy Maryję królową.

Cześć Matki Bożej w Polsce jest tak stara jak dzieje samego narodu. Pierwsza świątynia w Gnieźnie była zbudowana pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Pierwszy utwór napisany w języku ojczystym to pieśń „Bogarodzica”. Pełne jednak upowszechnienie i unarodowienie kultu Matki Bożej przypada na epokę Wazów.

Za czasów króla Zygmunta III Wazy żył w Neapolu sławny ze swej świętości jezuita, o. Juliusz Mancinelli. Odznaczał się szczególnym nabożeństwem do Niepokalanej i świętych polskich. 14 sierpnia 1608 r. w wigilię Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, ukazała mu się Maryja z Dzieciątkiem Jezus. U jej stóp klęczał św. Stanisław Kostka, O. Juliusz pragnął pozdrowić Ją takim tytułem, jakim jeszcze nikt Jej nie uczcił. Wtedy Maryja powiedziała: Dlaczego nie nazywasz mnie Królową Polski? Ja to królestwo bardzo umiłowałam i wielkie rzeczy dla niego zamierzam, ponieważ osobliwą miłością do Mnie płoną jego synowie.
W krótkim czasie potem, za pozwoleniem swych przełożonych, o. Mancinelli przekazał tę radosną wiadomość ks. Piotrowi Skardze i jezuitom w Polsce. Oni z kolei donieśli o tym królowi. O. Mancinelli wybrał się piechotą do Polski. 8 maja 1610 r. doszedł do Krakowa, gdzie był entuzjastycznie witany przez króla i wszystkie stany. Swoje pierwsze kroki skierował do Katedry Wawelskiej. Tutaj ponownie ukazała mu się Maryja w wielkim majestacie i powiedziała: Ja jestem Królową Polski. Jestem Matką Tego Narodu, który jest mi bardzo drogi więc wstawiaj się do Mnie za nim i o pomyślność tej ziemi błagaj Mnie nieustannie, a Ja będę ci zawsze, tak jak teraz miłosierną.
Na pamiątkę tego wydarzenia mieszkańcy Krakowa umieścili na wieży kościoła Mariackiego koronę.

Król Jan Kazimierz, stosując się do rady papieża, 1 kwietnia 1656 r. złożył uroczysty ślub, ogłaszając Maryję Królową Polski. Śluby lwowskie napisał mu św. Andrzej Bobola – obecnie drugorzędny patron Polski. Wtedy też po raz pierwszy, podczas publicznego odmawiania litanii loretańskiej przez nuncjusza papieskiego Piotra Vidoniego, padło trzykrotnie powtórzone wezwanie: Królowo Korony Polskiej, módl się za nami. Podczas Podniesienia król Jan Kazimierz zszedł z tronu, złożył berło i koronę, i padł na kolana przed ołtarzem. Po ślubach lwowskich kult Maryi przybrał charakter kultu państwowego i narodowego.

Koronacja obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej papieskimi koronami 8 września 1717 roku ugruntowała przekonanie o królewskości Maryi. A w 1764 r. sejm polski w swoich ustawach nazwał Matkę Boską Częstochowską Królową Polski.