KTO TRWA WE MNIE, A JA W NIM, PRZYNOSI OBFITY OWOC

Na pewno widzieliście jak rośnie winogron, nawet tu na placu przed kościołem, możemy zobaczyć oplecione balkony winogronem.
Rolnik przygotowuje ziemię nawozem, przygotowuje sadzonki winorośli. Sadź we właściwym czasie. Przygotuj altanę lub płot, gdzie winorośl będzie wypuszczać gałęzie i liście. We właściwym czasie przycina je, usuwając nadmiar i suche gałęzie. Winorośl należy starannie przyciąć. Jeśli gałęzie urosną za bardzo, wykradną sok i winorośl nie będzie miała dość, aby wydać owoc. Tylko po przycięciu owoce staną się smaczne. Kwiat na winorośli trwa bardzo krótko. Jest to prawie niezauważalne. Jej celem nie jest ozdabianie, ale produkcja winogron. Gospodarz monitoruje kwitnienie i wzrost ziaren, aż do ich dojrzewania. Wreszcie następuje dojrzewanie i zbiór. Dlatego powiemy, że głównym zadaniem winorośli jest produkcja owoców.

Pan Jezus porównuje siebie do winnego krzewu, a swoich uczniów do pędów. Jesteśmy latoroślami winorośli, którą jest Jezus. Jezus nalegał, aby gałęzie przyniosły obfity owoc, aby pozostały i przestrzegł, że gałęzie, które nie przyniosły owocu, zostaną wyrwane. Winorośl prowadzi przez pień sok do gałęzi, które muszą wydać owoc.
Winoroślą jest Jezus. Czy jestem świadomy, że gałąź musi być przyczepiona do pnia? Jesteśmy gałęziami połączonymi z Winoroślą, którą jest Jezus. Bez łączności z Nim, tzn. bez myślenie o Nim, słuchania Go, rozmów z Nim i zaufaniu Jemu nie może żaden człowiek przynieść wartościowego owocu. Tylko zjednoczeni z Chrystusem wydajemy owoce.

Jezus chce nas nauczyć, że jesteśmy wieloma gałęziami tej winorośli. Jesteśmy Kościołem równych sobie. Pijemy z tego samego soku. Trwanie w Jezusie oznacza przynoszenie owoców życia wiecznego.

Z kim jestem połączony? Do świata czy do Boga?

Jezu, daj nam łaskę, abyśmy zawsze byli złączeni z Nim, abyśmy zawsze mogli się uśmiechać i czuć w sobie siłę Jego miłości, Bożego miłosierdzia.

Ojcze, wzmocnij moją jedność z Twoim Synem Jezusem, na którym polegam, abym wydał owoce, jakich ode mnie oczekujesz.

DLACZEGO CZYTAĆ PISMO ŚWIĘTE?

Od 2009 roku w polskim Kościele obchodzimy w 3 niedzielę wielkanocną Niedzielę Biblijną wraz z tygodniem biblijnym. W tę niedzielę obchodzimy również VII Narodowy Dzień Czytania Pisma Świętego.

Biblia jest księgą, która powstawała niemal przez jedenaście stuleci. Najstarsze fragmenty Starego Testamentu pochodzą z X wieku przed Chrystusem, najmłodsze partie Nowego Testamentu sięgają początku II stulecia po Chrystusie.

Słowo Boże powinno być dla nas wszystkich DROGOWSKAZEM wiary, a ona rodzi się ze słuchania, a tym co słyszymy jest Słowo Boże. Wiara jest postawą, od której należy całe nasze życie. Słuchać Słowa Bożego możemy na różne sposoby, osobiście, wspólnotowo, w gronie Kościoła, słyszmy Je podczas Mszy św., kiedy jest czytane w sposób bardzo uroczysty. By podtrzymywać wiarę powinniśmy często sięgać po Pismo święte.

Aby czytać Biblię, warto zarezerwować sobie właściwy czas na lekturę. Właściwy to znaczy taki, kiedy nie będziemy zbyt zmęczeni, gdyż zmęczenie utrudnia skupienie, ale też taki, gdy nie będziemy zbyt zajęci sprawami codziennego dnia, gdyż to z kolei utrudnia uwagę. Niektórzy wybierają spokój wieczoru, inni wolą czytać Biblię o brzasku dnia. Niektórzy czynią to codziennie po kilka minut, inni raz czy dwa razy w tygodniu przez dłuższy czas. Warto też pomyśleć o dogodnym miejscu.

Z czytaniem Biblii jest trochę tak, jak z przebywaniem z najlepszym przyjacielem. Im częściej z nim przebywamy, im częściej się spotykamy, tym łatwiej odgadnąć nam jego rekcje i odczytać myśli. Podobnie jest z lekturą Biblii.

Czytając Biblię, spotykamy Chrystusa. Jej lektura może stać się fascynującą przygodą odkrywania Boga, właściwą drogą do odmiany naszego serca.

W naszym kościele, w każdą niedziele po Mszy św. o godz. 11.00, odbywa się losowanie imienia i nazwiska dziecka, które na cały tydzień zabiera do domy Biblię, aby czytać Ją misiowi Zbysiowi. Niech Pismo Święte nie tylko wtedy kiedy misio Zbysio zagości w naszym domu. Niech Biblia stanie się lekturą naszych rodzin i pomoże w pogłębieniu Słowa Bożego. Jak będzie dużo chętnych do czytania Biblii, może misio zaprosi kolegę? 

Starajmy się o to, aby Pismo św. było dla nas towarzyszem życia, przewodnikiem po drogach.