ADWENT – CZAS RADOSNEGO OCZEKIWANIA

W tym roku Adwent rozpoczyna się jutro – 28 listopada i potrwa do Wigilii Bożego Narodzenia, czyli do 24 grudnia.
Składa się z czterech niedziel adwentowych. Pierwsza niedziela rozpoczyna w kościele chrześcijańskim rok liturgiczny. 

Adwent to czas radosnego oczekiwania, obfituje on różne w zwyczaje i symbole. W Polsce jednym z najbardziej charakterystycznych zwyczajów adwentowych są Roraty. Jest to Msza święta sprawowana ku czci Najświętszej Maryi Panny.

Z Roratami związany jest zwyczaj zapalania specjalnej świecy – roratki, która symbolizuje Maryję i jest zapowiedzią przyjścia na świat Chrystusa.

Ważnym symbolem jest również dekoracja – wieniec z czterema świecami oznaczającymi cztery niedziele Adwentu. Zapalanie świec oznacza czuwanie i gotowość na przyjście Chrystusa. 

Pierwsza świeca zapalana w pierwszą niedzielę Adwentu to Świeca Nadziei, symbolizująca proroków, którzy zapowiedzieli przyjście Mesjasza.
W drugą niedzielę Adwentu zapalana jest Świeca Pokoju na pamiątkę miejsca, w którym narodził się Zbawiciel.
Z kolei w trzecią niedzielę, która nosi nazwę „Gaudete” („Radujcie się”), zapalana jest Świeca Radości. Ma przypominać pasterzy, którzy jako pierwsi ujrzeli Jezusa i ogłosili światu „radosną nowinę”.
W ostatnią – czwartą niedzielę Adwentu zapalana jest Świeca Miłości, symbolizująca aniołów, którzy objawili się pasterzom w grocie betlejemskiej i ogłosili im narodziny Dzieciątka Jezus. 

To od nas już dziś zależy jak przeżyjemy ten Adwent. Co zechcemy zmienić w swoim życiu i postępowaniu.
Adwent to czas postanowień. Nie chodzi o to, żeby robić wiele postanowień, które potem w praktyce nie są realizowane, ale jedno konkretne, które potem można zrealizować. Czy mam już swoje konkretne postanowienie na Adwent?
Módlcie się w każdym czasie. Święty Jan Paweł II mówił, że czas poświęcony na modlitwę nigdy nie jest czasem straconym. Dlatego modlitwa to rozmowa z Przyjacielem. Módlmy się nie tylko wtedy, kiedy jesteśmy w kościele, ale przy różnych okazjach, np. jadąc do szkoły, spacerując itp. Przy różnych okazjach można zwracać się do Pana Boga.

Adwent to czas zadbania o swoje życie i zdrowie duchowe, dlatego jak co roku

zapraszam na
Nowennę do Dzieciątka Jezus
od 6 do 14 grudnia na godz. 18.00
do dolnego kościoła.

Przynosimy ze sobą lampiony, aby ze światłem oczekiwać przyjścia Pana.

DZIEŃ WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH

1 LISTOPADA Kościół katolicki liturgicznie wspomina Wszystkich Świętych. Kościół w tym dniu oddaje cześć tym wszystkim, którzy już weszli do chwały Niebieskiej. 1 listopada jest świętem radosnym, kiedy wspominamy i czcimy wszystkich świętych, czyli zbawionych, którzy przebywają z Bogiem w krainie wiecznego szczęścia. Święci są dla nas drogowskazami w naszej ziemskiej wędrówce. Wskazują nam pewną i prostą drogę do osiągnięcia zbawienia.
Uroczystość Wszystkich Świętych upamiętnia wszystkich tych świętych mężczyzn, kobiety, dzieci, którzy żyli życiem tak świętym, że po śmierci albo weszli bezpośrednio w obecność Boga w Niebie bądź odpowiednio oczyścili swoją duszę z wszelkich grzechów w czyśćcu i następnie wkroczyli do Nieba w Jego obecność.

Uroczystość Wszystkich Świętych ma już ponad tysiącletnią tradycję i przypomina nam przede wszystkim tych Świętych Pańskich, którzy nie mają swoich osobnych wspomnień w roku liturgicznym. Oprócz słynnych i mniej znanych świętych, w Niebie jest jeszcze znacznie więcej dusz, które w ogóle nie są oficjalnie uznawane za święte. Niebo jest zamieszkane przez nie kanonizowanych świętych mężczyzn, kobiety i dzieci znanych tylko Bogu. Jest wielu bezimiennych świętych, którzy bez żadnych procesów beatyfikacyjnych, czy kanonizacyjnych dostąpili radości Nieba. To są święci, których dzisiaj celebrujemy w szczególny sposób. Panu Bogu nie jest potrzebna żadna kanonizacja, aby doprowadzić kogoś do chwały Nieba.

Tacy jak św. Ignacy Loyola, czy św. Jan Paweł II, stoją ramię w ramię w Niebie z zapomnianymi babciami, cichymi wujkami i nieznanymi ofiarami. Te nierozpoznane, ale święte dusze nie nawracały całych społeczeństw, nie zakładały wspólnot religijnych. Może po prostu okazywali wielkoduszność, trzymali język za zębami, aby nieodpowiednimi słowami, nie upokorzyć członka rodziny. Może byli pokorni i z poczucia obowiązku co wieczór gotowali kolację dla swojej rodziny, podczas gdy oni patrzyli przez kuchenne okno, marząc o innym dalekim życiu. A może posiadali hart ducha i odmówili współpracy z niemoralnym szefem i stracili pracę. Oni swe umysły i serca, także wyobraźnię, świadomie napełniali „myślami dużymi”, które dodawały im sił, otuchy i radości, aby trwać przy Panu Jezusie.

Dziś wspominamy tych cichych i mocnych, którzy bez przerwy i bez skargi wspierali rodzinę, małżeństwo, parafię, Kościół, wspólnotę, wiarę. Dzisiaj czcimy, pamiętamy i staramy się naśladować tych mieszkańców Nieba, którzy nigdy nie zostali podniesieni publiczne na ołtarze, ale którzy w cichy sposób ofiarowali swoje życie Bogu. Przyjmowali Ciało Chrystusa i we wzorowy sposób żyli Jego naukami, aż Bóg wezwał ich z powrotem do Siebie.

Skupmy dzisiaj myśli na świętych i prośmy ich, by pomogli nam rozpalić wielkie pragnienia, kierujące nas ku Niebu – ku pełni nowego życia w Chrystusie.

2 LISTOPADA Kościół obchodzi Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych. W tradycji polskiej dzień ten jest nazywany Dniem Zadusznym. Kościół w tym dniu wspomina zmarłych pokutujących za grzechy w czyśćcu.

Dzień Zaduszny to czas szczególnej modlitwy do Boga, by zmarli mieli udział w Chrystusowym zwycięstwie nad śmiercią. Dotyczy to zwłaszcza tych, którzy po śmierci potrzebują oczyszczenia w miłości, czyli czyśćca, który jest „przedsionkiem Nieba”. Ci zmarli, którzy po śmierci doświadczają czyśćca są już bezpieczni, bo znaleźli się w Bożych rękach. Mogą być pewni zbawienia, na którego pełnię muszą się jeszcze przygotować. Stając nad grobami naszych zmarłych, zastanówmy się, jak żyć, by doczesności nie zmarnować, jak żyć, by zyskać miano człowieka dobrego, jak żyć, by stanąć przed Bożym Sędzią z miłosiernymi uczynkami swego życia.

Wybierając się na cmentarz, na grób naszych bliskich, ze zniczem, z wiązanką kwiatów, pamiętajmy o modlitwie za tych, którzy wyprzedzili nas w drodze do wieczności. Znicze, kwiaty, czysty grób – to wszystko wyraża naszą miłość do zmarłych. Oni jednak najbardziej potrzebują naszej modlitwy. 

Modląc się za zmarłych, możemy uzyskać odpusty dla nich, darowania kary wiecznej zasłużonej za popełnione grzechy. Także w tym roku, względu na stan trwającej pandemii, odpust dla zmarłych można uzyskać przez cały listopad 2021 r. . Należy nawiedzić pobożnie w listopadzie cmentarz i modlić się za dusze zmarłych, przy zachowaniu stałych warunków odpustu: stanu łaski uświęcającej, przyjętej w danym dniu Komunii św., wolności od przywiązania do grzechu (nawet lekkiego) i modlitwy w intencjach Ojca Świętego (np. „Ojcze nasz” i „Zdrowaś Mario”). 

Możemy też modlić się za zmarłych Wypominkami. Z kartki z wypisanymi imionami i nazwiskami osób zmarłych, w trakcie nabożeństwa, ksiądz wyczytuje ich wszystkich i modli się w ich intencji modlitwą różańcową. To wypominki – forma modlitewnej pamięci o tych, którzy odeszli.
Wypominki wyrażają naszą wiarę w życie wieczne i zaufanie do miłosiernego Boga, który pragnie zbawić każdego człowieka. Ta forma modlitwy mówi również o więzi, która łączy nas, żyjących na ziemi, z osobami, które są w czyśćcu, a także z tymi, którzy już są w Niebie. Stanowi to wyraz jedności całego Kościoła: pielgrzymującego na ziemi, pokutującego w czyśćcu oraz triumfującego w Niebie. Śmierć nas zatem nie rozdziela. Ciągle trwamy we wzajemnej miłości. My, na ziemi, pamiętamy w modlitwie o zmarłych, ponieważ chcemy, aby jak najszybciej mogli doświadczyć pełnego szczęścia przy Bogu.
Warto więc skorzystać z tej wielowiekowej tradycji wypominków. Gdy kiedyś spotkamy się w Niebie z tymi, którzy nas wyprzedzili w ziemskiej wędrówce, pewnie dowiemy się od nich, jak bardzo nasza modlitwa im pomogła i jak bardzo są nam za nią wdzięczni.

Stawiając kwiaty, zapalając znicz „płomyk nadziei”, wierzymy, że już cieszą się oni chwałą w domu Ojca Niebieskiego, ale pamiętajmy o modlitwie za dusze tych zmarłych i koniecznie o uczestnictwie we Mszy św. 1 listopada. 

ROZPOCZĄŁ SIĘ PAŹDZIERNIK,

chwyćmy za różańce!

Maryja – zawsze z różańcem w rękach – prosi swoje dzieci, a więc i nas o różańcową modlitwę, o ducha nawrócenia i przemiany życia. 

Modlitwa różańcowa sięga czasów św. Dominika, a więc przełomu XII i XIII wieku. To właśnie św. Dominik jest najczęściej kojarzony z wprowadzeniem tej modlitwy do powszechnego odmawiania. A samo słowo różaniec należy kojarzyć z kwiatem róży, który od wieków jest symbolem Najświętszej Maryi Panny. Do niedawna układ 150. zdrowasiek odmawianych w trzech częściach nawiązywał do 150. psalmów wielbiących wielkie dzieła Boże. To tak, jakby każda odmówiona Zdrowaśka – róża, była złożona u stóp Maryi. Św. Jan Paweł II w 2002 r. wprowadził dodatkową część różańcową: tajemnice światła.

Dla tych osób, które codziennie sięgają po różaniec nie trzeba wiele tłumaczyć. Ci doskonale wiedzą, jaką siłą i mocą jest obdarzona modlitwa Anielskiego pozdrowienia. Wystarczy, że kochają Maryję i są przez nią kochani i chcą z Nią o tej miłości rozmawiać, chcą tę miłość kontemplować, chcą ją poprzez swoje rozmodlenie zgłębiać.

Jak znaleźć czas w swoim życiu na odmawianie Różańca? Zaletą Różańca jest to, że można go praktykować w różnych miejscach. Można wziąć go ze sobą na spacer, możemy modlić się w drodze do szkoły, czy w podróży. Nie musimy iść do kościoła, klękać przed obrazem, możemy modlić się na nim w domu. Zawsze jest czas, by chociażby na palcach dłoni uwielbić Maryję.

Są różne różańce, piękne z kolorowych kuleczek, tradycyjne drewniane, z dużymi, solidnymi paciorkami, które są bardzo poręczne, połączone ze sobą za pomocą drucików i łańcuszków lub nawleczone na sznurek, którego końce są połączone – być może widzieliście taki w ręku u swojej babci lub dziadka. Paciorki służą do liczenia odmawianych modlitw. Nie licząc różańca w tradycyjnej formie, są różańce podręczne wyglądające jak bransoletka lub jak obrączka na palec, które są doskonałe na spacery, w podróży. Teraz takie nowocześniejsze – aplikacje na telefon. Nie jest ważne na jakim różańcu będziemy się modlić. Najważniejsza jest sama modlitwa….

Na pewno znamy i nie sprawia nam trudności odmawianie modlitwy „Ojcze nasz” i „Zdrowaś Maryjo”, nie musimy się więc uczyć niczego nowego. Różaniec jest modlitwą bardzo prostą, ale pamiętajmy, że Różaniec nie polega na mechanicznym odklepaniu „zdrowasiek”. Rozważając poszczególne tajemnice, dociera do nas, co się wydarzyło, kiedy Pan Jezus narodził się i umarł za nas na krzyżu i jakie to ma konsekwencje.

Nie zawsze musimy odmówić cały Różaniec. Odmówienie jednej dziesiątki to kwestia 5 minut. Od tego warto zacząć. Zmobilizuj się, odmów dziesiątkę Różańca, bądź z siebie dumny, że ci się to udało.

Byś może nasz pierwszy różaniec, jeszcze z I Komunii św., dawno temu się rozpadł. Ale pewnie często jako prezent dostawaliśmy kolejny. Poszukajmy go.

Starajmy się odmawiać Różaniec często, a może uda nam się codziennie. Gdy odmawiamy Różaniec to jest jak rozmowa dziecka z mamą; dziecko mówi swej mamie o swoich radościach i smutkach – a mama wysłuchuje cierpliwie, a potem robi wszystko, by mu pomóc. Modlimy się za nas samych, za naszą rodzinę, w intencji Kościoła, Ojczyzny, znajomych, przyjaciół, za chorych. Jednym słowem – ofiarujmy nasze codzienne sprawy Matce Bożej. Gdy my zawierzamy Maryi nasze problemy, Ona wyprasza u swego Syna potrzebne dla nas łaski.

Niech różaniec będzie zawsze w naszej kieszeni, a wtedy możemy być pewni, że i Maryja nigdy nie zapomni o nas, jako o swoich dzieciach.

JUŻ ZAWITAŁ WRZESIEŃ

Wakacyjne przeżycia, nowe przyjaźnie, odkryte urocze miejsca, to wszystko już mamy za sobą. Przed nami przyszłość i dar nowego czasu, który należy mądrze i owocnie zagospodarować.

Podczas niedzielnej Mszy św. – 5 września o godz. 11.00 – wszyscy razem będziemy prosić Pana Boga o błogosławieństwo na rozpoczęty, nowy rok szkolny, który pragniemy przeżywać w towarzystwie Chrystusowej łaski. Razem z Chrystusem pragniemy stać się ludźmi mądrzejszymi i lepszymi.

Dzięki niedzielnemu fragmentowi Ewangelii staniemy się świadkami kolejnego znaku dokonanego przez Jezusa. Pan Jezus zabrał głuchoniemego na bok i tam „włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka, a spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł do niego: «Effatha», to znaczy: «Otwórz się»”.

To postępowanie Pana Jezusa przypomina nam fakt, że słuch, jak i mowa to dar Pana Boga, a każdy dar rodzi szczególne zobowiązanie. Często jesteśmy tak przyzwyczajeni do posiadania tych Bożych darów i wydają się nam one tak naturalne, że zapominamy o tym, jak wielką mają wartość.

Zadajmy sobie pytanie czy prawidłowo używamy naszej mowy, czy dobrze używamy daru słuchu.

Dar słuchu jest wielkim darem. Trzeba się nauczyć otwierać uszy na wiedzę, na wszelkie dobro, na prawdę, na wołanie ludzi niesprawiedliwie skrzywdzonych, na głos przemawiających w imieniu Boga.

Drugim wielkim darem jest mowa – dzięki niej możemy porozumiewać się z innymi, przekazywać swoje myśli, uczucia, pragnienia, dzielić się doznaniami, ukazywać wnętrze swojej duszy lub opisać otaczający świat. Dar mowy musimy odpowiednio wykorzystywać. Nasz język nie może ranić bliźnich, obrażać Pana Boga, służyć nieprawdzie i zakłamaniu. Przez nasze rozmowy mamy być apostołami Boga.

Przywrócenie słuchu i mowy głuchoniememu z Ewangelii św. Marka, jest podpowiedzią jak powinniśmy postępować w nowym roku szkolnym. Podpowiedzią o właściwym wykorzystywaniu naszego słuchu i mowy do nauki, do zdobywania wiedzy, do dostawania dobrych ocen, do prawidłowej aktywność podczas lekcji. Zwracajmy uwagę, do czego i w jaki sposób używamy nasz słuch i mowę.

Życzę wam wszystkim, żebyście dzięki darom słuchu i mowy, wzrastali w mądrości. A mądrość mieszka w umysłach waszych nauczycieli i katechetów, w sercach waszych rodziców, w podręcznikach, w dobrych książkach.

Pamiętajmy w tym nowym roku szkolnym o codziennej modlitwie i niedzielnej Eucharystii, katechezie i – gdy trzeba – o sakramencie pokuty. Niech będą podporą naszej szkolnej pracy.

WIEM, WIEM

Jeszcze 4 tygodni wakacji ale już teraz zapraszam
w niedzielę 5 września 2021
dzieci i młodzież, rodziców, nauczycieli wychowawców na
specjalną Mszę Świętą w naszym kościele
na godz. 11.00.

Podczas Mszy św. będziemy dziękować za udane wakacje, za dni relaksu od codziennych zajęć, za możliwość regeneracji sił fizycznych. Będziemy również prosić o Boże błogosławieństwo na czas zdobywania wiedzy w nowym Roku Szkolnym, o dobre stopnie w szkole, wspaniałych wychowawców, nauczycieli i fajne koleżanki i kolegów. Abyśmy mogli chodzić do szkoły, aby nie było zdalnych lekcji.

Przynosimy ze sobą plecaki, książki, zeszyty, przybory szkolne – na koniec Mszy św.  – poświęcę je.

Dzieci, młodzież zachęcamy do skorzystania z sakramentu pokuty, aby w ten czas nauki wejść po Bożemu i z Bożym błogosławieństwem.

NA WAKACJE Z MĄDROŚCIĄ

Już są wakacje! W czasie letnim więcej jest możliwości wszelkich zabaw, wycieczek, podróży. Większość dzieci lubi pływać w rzece, jeziorze, w morzu. Lubicie jeździć rowerem po bezdrożach, chodzić w dzikie zakamarki, na grzyby do lasu… A wieczorami bardzo często zapalacie ognisko, aby piec kiełbasę, jabłka, a potem ziemniaki. Wypada więc przypomnieć zasady zachowania się podczas wakacji, aby nikt z was nie doznał przykrości, cierpienia, niebezpieczeństwa, aby wasi rodzice nie martwili się, gdzie są dzieci.

Wakacyjne zasady:

Opowiadamy się rodzicom dokąd idziemy i kiedy wrócimy, nie kąpiemy się w miejscach niedozwolonych, nie palimy ognisk bez dorosłych, nie jeździmy po ruchliwych drogach, nie wchodzimy sami do lasu, nie jemy niedojrzałych owoców, i inne… .
Ten kodeks proszę zapamiętać. Trzeba je wypełniać, aby nie było żadnych nieprzyjemnych zdarzeń w czasie wakacji. Przecież mama i tato, babcia i dziadek nie mogą was pilnować stale. Powoli stajecie się dorośli. Po wakacjach zaś pójdziecie już do następnej klasy.
Pamiętajmy o obowiązku posłuszeństwa względem dorosłych, szczególnie rodziców, dziadków, opiekunów na koloniach, obozach. Nie „zbywajmy” ich życiowego doświadczenia.

Pamiętajmy również rano i wieczorem o modlitwie do Dobrego Boga. Wszędzie możemy znaleźć okazję, aby Mu dziękować. Wakacje są najlepszym czasem, aby bezpośrednio poznać Boga. Jeśli chcemy Go zobaczyć, rozglądajmy się wokół siebie, a ujrzymy Go bawiącego się z kolegami, koleżankami. Patrzmy w przestrzeń, a zobaczymy Go uśmiechniętego w polnych kwiatach, w promieniach opalającego słońca, w lazurowym niebie, w szumie morza, piasku na plaży, na szczycie gór, w uśmiechu dziadków, zatroskaniu rodziców.

Pamiętajmy o Nim szczególnie w niedziele. Nasze kroki skierujmy do kościoła, aby uczestniczyć w Eucharystii i tam podziękować za to wszystko, co otrzymujemy.

W lipcu zapraszam w niedziele na 11.00

Życzę wszystkim radosnego wypoczynku

NIE LĘKAJ SIĘ, BO JA JESTEM Z TOBĄ

Jezus płynął z uczniami przez jezioro. Był zmęczony, spał. Nadeszła burza. Łódź zaczęła tonąć. Apostołowie przestraszyli się. Bali się, że utoną. Ze strachu nie wiedzieli co począć. Obudzili Go. Gdyby nie moc Jezusa, to nie wiadomo jakby się skończyła ta wyprawa na drugi brzeg. Jezus uciszył burze na jeziorze, ponieważ On panuje nad wszelkimi mocami.
Powiedział do Apostołów: „Jakże wam brak wiary”
Podobnie jak apostołom zabrakło wiary, gdy wokół nich rozszalała się gwałtowna burza, tak czasem i nam brak wiary. Niejednokrotnie nie jesteśmy przygotowani na trudności w naszym życiu. Czy umiemy wtedy zwracać się o pomoc do Pana Jezusa?
Pan Jezus oddala cały strach. Do nas Pan Jezus mówi, że mamy Mu zaufać.
Zaufajmy Panu Jezusowi, wierzmy, bądźmy pewni, że On nas kocha i chce naszego dobra, szczęścia, że On się opiekuje nami, że pomaga zawsze, gdy Go prosimy. Gdy będzie nam smutno, gdy coś nam nie wyjdzie, gdy chcieliśmy dobrze, a wyjdzie źle, przypomnijmy sobie słowa Pana Jezusa: „Czemu się boicie?”.  
Nie musimy wstydzić się tego, że się boimy, ale nie powinniśmy pozwalać by strach nas paraliżował, aby nami zawładnął. Wtedy, gdy się boimy, zróbmy tak jak uczniowie; przywołajmy Jezusa. On jest naszym przyjacielem, kocha nas. On był nie tylko całkiem blisko uczniów w łodzi, ale jest w każdej chwili całkiem blisko nas. Chrystus jest zawsze ze swoimi uczniami, nawet wtedy, gdy wydaje się być nieobecny, kiedy wydaje się, że śpi. Bóg idzie z nami.
Ufajmy w Jego miłości i pomocy.


Zbliżają się WAKACJE

ZAPRASZAM WSZYSTKIE DZIECI
W NIEDZIELĘ – 27 czerwca
NA MSZĘ ŚW. O GODZ. 11.00

Będziemy dziękować Panu Bogu
za cały ostatni rok szkolny

i prosić, aby był z nami
podczas naszego wypoczynku.

UROCZYSTOŚĆ NAJŚWIĘTSZEJ TRÓJCY

Dzisiejsza niedziela jest uczczeniem wielkiej tajemnicy naszej wiary, jaką jest tajemnica Trójcy Przenajświętszej. Wychwalamy dzisiaj Boga w Trójcy Jedynego, Boga, który jest Ojcem, Syna, który jest Zbawicielem, i Ducha Świętego, który nas uświęca.
Trójcę Świętą przyzywamy na początku każdej modlitwy, ilekroć czynimy znak krzyża lub wymawiamy słowa „Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu”, tylekroć oddajemy chwałę Bogu w Trójcy Jedynemu. Gdy modlimy się do Chrystusa, to modlimy się także do Ducha  i do Ojca. Trójca Święta jest jednością.

Warto dzisiaj pomyśleć, w jaki sposób czynię znak krzyża? Czy wykonuję ten znak ze skupieniem? Czy może czynię go niedbale?

Uwielbiajmy dzisiaj Trójcę Świętą.